Twoja wyszukiwarka

Młyn w Bałtowie

Bałtów to wieś w powiecie ostrowieckim. Jest siedzibą gminy Bałtów. Sławę zyskała dzięki śladom dinozaurów odciśniętych w skale, które odkrył polski paleontolog, dr. Gerard Gierliński. Pochodzą z okresu jury. Jeden z nich - trop drapieżnego Allozaura znajduje się na szczycie skały zwanej Czarcią Stopką. W roku 2004 powstał tu "Bałtowski Park Jurajski", który stał się atrakcją turystyczną regionu. Jednak park to nie jedyna atrakcja Bałtowa. Istnieje możliwość odwiedzenia jaskini, spływu tratwą lub kajakiem po rzece Kamiennej, a w zimie czynny jest tutaj stok narciarski.

Tuż obok wejścia do parku jurajskiego znajduje się stary młyn usytuowany na rzece Kamiennej. Ten zabytkowy i funkcjonujący do dziś obiekt napędzany jest turbiną wodną. Wszystkie urządzenia jakie w nim się znajdują zostały zainstalowane przed ponad stu laty i do dziś służą niezawodnie.

Młyn ten jest nie lada atrakcją Bałtowa. Korzystają z niego także rolnicy, którzy rzadziej niż kilkanaście lat temu, ale nadal, mielą zboże na mąkę. Przy młynie działa także mała elektrownia wodna, która produkuje energię między innymi na potrzeby mieszkańców Bałtowa.

Mimo iż nie zachowały się źródłowe informacje na temat dokładnej daty powstania młyna, to w czasie jednego z remontów znaleziono cegłę, na której wyryta była data 1885. Jest wielce prawdopodobne, że właśnie w tym roku zakończono jego budowę. Wacław Zdonek, który od ponad 50 lat sprawuje piecze nad młynem i elektrownią wodną ubolewa, że zabytkowy obiekt, który przetrwał dwie wojny i kilka powodzi, już wymaga poprawy stanu technicznego. Należałoby wzmocnić podpory i wymienić zawilgocone cegły, które wykruszają się.

W ostatnich latach spadło też zapotrzebowanie na usługi młynarskie. W ubiegłym roku zboże przemieliło tylko dwudziestu czterech rolników. Młyn jest dostępny dla zwiedzających, oprowadza po nim młynarz, który chętnie zdradza tajemnice obiektu.

Browar Stanisława Saskiego oraz młyn w Ostrowcu Świętokrzyskim

Browar Stanisława Saskiego wybudowano w 1908 roku. W latach 1926 - 1929 został on zmodernizowany, wyposażono go w urządzenia parowe, a także uruchomiono słodownie. Browar przetrwał okupację dzięki pracy dla okupanta. Po wyzwoleniu właścicielami browaru była nadal rodzina Saskich. W latach 1946 - 1951 browarem zarządzał CZPPF. W kolejnych latach browar wielokrotnie zmieniał swoją nazwę i właścicieli. W 1970 roku został ostatecznie zamknięty.

Obok browaru znajduje się zabytkowy młyn, który jest nieczynny od dłuższego czasu. Dopóki w budynku młyna funkcjonował sklep z artykułami hydraulicznymi, ktoś dbał o zachowanie niezłego stanu pomieszczeń, a zabezpieczenia były przeszkodą dla zbieraczy złomu i pospolitych złodziei. Jednak kilka miesięcy temu umowa dzierżawy zawarta z Juliuszem Saskim, jednym ze spadkobierców majątku wygasła i w związku z planami wyburzenia zabytku, nie została przedłużona. Wejście zamurowano, a obiekt stoi pusty i pozbawiony zabezpieczeń.

O tym, że młyn jest zabytkiem nie trzeba nikogo przekonywać, jednak problem w tym, że w odpowiednim czasie nie został wpisany na listę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W tej sytuacji właściciele mogą zrobić z nim co zechcą. Rodzina Saskich planuje postawienie na swoim terenie, zajmowanym obecnie przez browar i młyn supermarketu, a oba obiekty mają być wyburzone. Niedługo może zresztą nie być innej możliwości, bo obiekty są systematycznie dewastowane.

- Z budynku młyna powyrywano wszystkie drzwi, wycinane są konstrukcje metalowe. Budynek jest wewnątrz dewastowany- zwracają uwagę w piśmie do władz miasta właściciele.- Na początku czerwca wybuchł tam pożar. Należy dodać, że w budynku młyna jest wiele elementów konstrukcyjnych z drewna, co oznacza, że ewentualny następny pożar może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Właściciele prawdopodobnie czekają z decyzjami, na postanowienie Rady Miasta w sprawie wydania zezwolenia na budowę supermarketu. Tymczasem młyn jeszcze stoi, choć już niedługo może się okazać, że faktycznie nie nadaje się do niczego oprócz rozbiórki. Szkoda, bo jeszcze kilka lat temu można było wykorzystać go jako element dziedzictwa kulturowego i historii Ostrowca Św. Niespotykane już, drewniane konstrukcje mogły być dziś taką atrakcją, jak wnętrze XIX- wiecznego młyna w Bałtowie, który wciąż pracuje, a przy okazji uczy.

Obecnie w budynku starego browaru mieści się MCK (Miejskie Centrum Kultury), reszta budynku jest pozostawiona sama sobie. Obiekt "straszy", ponieważ nikt nie zajmuje się jego konserwacją.

Cukrownia "Częstocice"

Cukrownia "Częstocice" to pierwsza cukrownia w Królestwie Polskim. Zbudowana została w roku 1826 przez Henryka Łubieńskiego w Częstocicach k. Ostrowca Świętokrzyskiego (obecnie w jego granicach).

Plantacje buraków cukrowych zostały założone w 1839 roku, jednak początki funkcjonowania zakładu związane są z rokiem 1840, kiedy to pierwszym dyrektorem cukrowni został Francuz Aleksander Clemandot, syn Jana Szymona. Po jego śmierci jako następny "zawiadowca fabryki cukru" występuje w 1841 roku Anzelm Dytry. Od roku 1841 cukrownia praktycznie nie pracowała, aby ją uruchomić w roku 1842 przebudowana została na system parowy. Wzięcie w sekwestr w 1843 roku dóbr ostrowieckich, a następnie w 1845 roku zmiana właściciela nie pozwoliły na uruchomienie fabryki. Dopiero w 1850 r. licytację na wydzierżawienie cukrowni wygrał niejaki Piotrowski (być może ks. F. Piotrowski). Nie podpisał jednak z Bankiem Polskim kontraktu, lecz przelał swe prawa na Jabłońskiego, który także nie stawił się do podpisania kontraktu. Wówczas zgłosił się Tomasz Wentworth Łubieński (syn Henryka) z propozycją wzięcia w dzierżawę cukrowni na 12 lat począwszy od 1 VII 1850 roku. Ze względu na potrzebę dużego kapitału Łubieński zawarł spółkę ze Stanisławem Brünerem. Pierwszym dyrektorem uruchomionej ponownie fabryki cukru był Adolf Bögel, kolejnym w latach 50 i 60-tych XIX w. E. Wasiański. W roku 1851 cukrownia otrzymała rafinerię. Od 1855 roku komisową sprzedaż cukru rafinowanego i w gatunku "saftmelis" wspólnicy powierzyli Gustawowi Landau. 5 VI 1857 r. Robert Bothe i Gustaw Landau nabyli fabrykę cukru od Banku Polskiego za kwotę 100.000 rb. Do udziału w spółce dopuścili oni wspomnianego już wcześniej St. Brünera z jedną trzecią udziałów. W roku 1862 cukrownia została znacznie rozbudowana. 11 II 1863 roku G. Landau zrzekł się na rzecz R. Bothe'go prawa własności fabryki cukru. Po jego śmierci w 1865 roku prawo własności przeszło na syna Karola i córki: Emmę Henrietę Bełczykiewicz i Anne Elżbiete Bothe. W roku 1874 cukrownia przeszła na system dyfuzyjny.Od roku 1882 cukrownia należała do towarzystwa akcyjnego. Po II wojnie światowej pozostawała nadal czynna. W reformie nacjonalizacji przemysłu została upaństwowiona.

W roku 1862/1863 wyprodukowała 983 ton cukru, w latach 1911 - 1914 średnio ok. 6 tys. ton cukru, w okresie międzywojennym przeciętnie ok. 3 tys. ton.

Fabryka porcelany w Ćmielowie

Ćmielów to małe miasto w powiecie ostrowieckim, w województwie świętokrzyskim. Siedziba władz miejsko-wiejskiej gminy Ćmielów. Według danych z 31 grudnia 2004, miasto miało 3222 mieszkańców.

Na terenie miasta funkcjonują Ćmielowskie Zakłady Porcelany, jedna z najstarszych fabryk porcelany w Polsce. Początki historii zakładu sięgają roku 1790, kiedy miejscowy garncarz Wojtas zrzeszył wokół siebie kilku kolegów i powstała prymitywna manufaktura, w której dokonany został podział czynności. Nowatorstwem było wytwarzanie (obok typowych garnków glinianych) fajansów. Pełny rozruch wytwórni nastąpił w 1804 roku, kiedy to fabryka została oficjalnie zgłoszona. Jej pierwszym właścicielem i inicjatorem był Hyacynt (Jacek) hr. Małachowski (1804- 1830). Zatrudnił on na kierowniczych stanowiskach fachowców spoza Polski, ale załoga podstawowa rekrutowała się z miejscowej ludności. Po śmierci Jacka Małachowskiego (1821 r.) spadkobiercą fabryki została jego córka Franciszka Dunin Karwicka. Zakładami zaś nadał kierował doświadczony fachowiec Adolf Fryderyk Watke osiągając spore sukcesy na tym polu. Ćmielowska manufaktura miała już wtedy ugruntowaną pozycję na ceramicznym Rynku. Nie tylko krajowym, ale również europejskim. W 1827 r. fabrykę wydzierżawili dwaj bracia, Żydzi z Opatowa: Jeremiasz i Beniamin Weibergowie. Weszli w układ handlowy z kupcem stołecznym Franciszkiem Ordonem, który z dużym powodzeniem sprzedawał fajanse ćmielowskie w Warszawie. W latach 30-tych XIX w. nastąpiły kolejne zmiany właścicieli fabryki. Jeżeli zaś chodzi o charakter wyrobów z tego pierwszego okresu, to można go określić lapidarnie, że nie odbiegał od poziomu europejskiego, utrzymując się w modnym wówczas stylu klasycystycznym. Kształt i dekoracja plastyczna wzorowała się na wyrobach sławnej fabryki Wedywooda. Szczególnie piękne są z tego okresu ażurowe koszyki na owoce, wyplatane z cienkich prętów fajansowych. Przełomowym momentem w dziejach fabryki było wejście do niej rodziny Weissów, Czechów z pochodzenia. Od nich zaczyna się nowa era, rzec można - fabryczna. Dużym osiągnięciem było rozpoczęcie około 1838 roku produkcji porcelany, która jednak poziom należyty osiągnęła po kilkunastu latach. W połowie ubiegłego wieku wytwarzano, więc w Ćmielowie: fajans, kamionkę i porcelanę. W tym czasie właścicielami fabryki była rodzina Druckich-Lubeckich. Wtedy też upowszechniło się zdobienie naczyń techniką druku w różnych kolorach, co obniżyło koszty wyrobów oraz ułatwiło do nich dostęp uboższej ludności. W 1863 roku zakłady ćmielowskie nabył kupiec Kazimierz Cybulski, który odcisnął piętno zarówno na produkcji, jak i na handlu. Nastąpiła wtedy zmiana dyrekcji i nadzoru artystycznego. Sprowadzony z Francji wybitny ceramik Stanisław Thiele kierował w latach 1863-1880 produkcją wyrobów majolikowych nawiązując we wzornictwie do stylów historycznych. W 1868 roku wielki pożar zniszczył fabrykę, ale została wkrótce odbudowana, wchodząc w nowy etap produkcji -znacznie rozszerzonej. W 1887 roku nastąpiła kolejna zmiana właścicieli. Zakład odzyskała rodzina Druckich-Lubeckich. Fabryka nadal cieszyła się dobrą sławą, a na przełomie XIX i XX stulecia, dzięki zaangażowaniu instruktorów z Limoges, załoga reprezentowała wysoki poziom, co korzystnie odbiło się na wielkości i jakości produkcji. Obok dekoracji ręcznie malowanej powszechnie stosowano już kalkomanię. Sukcesy na wystawach spowodowały, że "Ćmielów" miał dużo zamówień, co wpłynęło korzystnie na koniunkturę fabryki. Należy też wspomnieć o stronie plastycznej. Otóż projektanci potrafili nie tylko trzymać się tradycji, ale również czerpali wzory z awangardowych kierunków sztuki europejskiej, na przykład z secesji. Kolejny etap organizacji zaczyna się w 1920 roku, kiedy to ks. Aleksander Drucki-Lubecki (junior) sprzedał zakłady Polskiemu Bankowi Przemysłowemu we Lwowie. W kilka miesięcy później została utworzona Spółka Akcyjna "Fabryka Porcelany i Wyrobów Ceramicznych w Ćmielowie S. A.", która z powodzeniem kontynuowała dobre tradycje ceramiczne Ćmielowa. Przetrwała ona do 1945 roku, a 3 stycznia 1946 roku została upaństwowiona i w tej formie własności przetrwała do lat 90-tych nadal utrzymując wysoki poziom produkcji. W latach siedemdziesiątych XX w. na terenie Ćmielowa funkcjonowały dwa obiekty: zakłady oraz fabryka. Zakłady Porcelany Ćmielów były jednak w trudnej sytuacji finansowej, a Fabryka ŚWIT zaprzestała produkcji w 1991 roku. W 1994 roku część fabryki została przejęta w dzierżawę, a dwa lata później odbyły się przetargi na jedna i drugą fabrykę. Pierwszy przetarg odbył się w 1996 roku, a w jego wyniku ówczesny właściciel wszedł w pełnoprawne posiadanie fabryki ŚWIT i co bardzo ważne nabył znajdujące się w niej oryginalne formy i modele. W 1997 roku drugi zakład został sprywatyzowany przyjmując nazwę Zakłady Porcelany "Ćmielów" Sp. z o. o. Obecnie jest nowoczesną fabryką kontynuującą bogate tradycje. Specjalizuje się w produkcji wysokogatunkowej i cienkościennej porcelany. Po blisko czterdziestoletniej przerwie oraz poświeceniu 4 lat na odtworzenie zniszczonych form i modeli oraz dużym nakładzie finansowym, w 2000 roku w "Fabryce Porcelany AS" rozpoczęto produkcje figurek porcelanowych na większą skale oraz uruchomiono własne wzorownictwo.

Fabryka tektury "Witulin" w Dołach Biskupich

Doły Biskupie to wieś położona w dolinie rzeki Świśliny niedaleko Ostrowca, niezbyt często odwiedzana przez turystów, a ma się czym poszczycić. To tutaj urodził się pisarz Witold Gombrowicz i dlatego raz do roku w okresie wakacji organizowany jest tu Piknik Gombrowiczowski.

Znajduje się tu także zabytkowa fabryka tektury wykorzystująca XIX-wieczny młyn oraz zaporę na rzece z początku XIX w. Obecnie budynki należące do papierni są opustoszałe i bardzo zaniedbane. Niektóre części grożą zawaleniem.

Historia rodu Gombrowiczów jest ściśle związana z losami fabryki tektury. W 1885 roku okolice Dołów Biskupich odkupił od Austriaków Ignacy Kotkowski - współwłaściciel huty w Ostrowcu i kopali rudy żelaza w Bodzechowie. Kotkowski zmarł w 1901 roku. Jego majątek przeszedł na córkę, która wyszła za mąż za Jana Gombrowicza. Witold Gombrowicz był jednym z jego synów. Odtąd Doły Biskupie zostały zepchnięte na margines, ponieważ Gombrowicz żył z dochodów huty i kopalni rudy. Gombrowicz założył fabrykę tektury. Powstała spółka akcyjna, a fabrykę zwano "Witulin" na cześć jego syna Witolda Gombrowicza. Jan Gombrowicz zmarł w 1937 roku. Fabryka "Witulin" prosperowała w miarę dobrze do I wojny światowej, w czasie której okupant Austriacki ją zdewastował wymontowując elementy. Po wojnie fabryka ponownie rozpoczęła produkcję. Do wybuchu II wojny światowej produkowano w niej także terpentynę. Podczas okupacji (II wojna światowa) zwożono tutaj polskie książki na przemiał i wytwarzano z nich tekturę. W roku 1949 fabryka została upaństwowiona. W dalszym ciągu produkowano tekturę, do produkcji której wykorzystywano wodę płynącą z rzeki Świśliny.

Gorzelnia w Rudzie Kościelnej

Ruda Kościelna pierwotnie nazywana była Rudą lub Rudą Ćmielowską, gdyż w XVI wieku funkcjonowała tu kuźnica należąca do właścicieli pobliskiego Ćmielowa. Należała kolejno do: Michowskich, Ostrogskich, Kuczkowskich, Kochanowskich, Małachowskich, Targowskich. W 1907 roku nabył ją książe Aleksander Drucki-Lubecki. Ważniejsze obiekty Rudy Kościelnej to: drewniany kościół budowany w latach 1766-1769, Zespół Dworski z XVII wieku, przebudowany w ubiegłym stuleciu. Jest on otoczony starodrzewem parkowym, sadzonym w XVIII . Do niedawna mieściła się tam szkoła.

Do Zespołu Dworskiego przylega gorzelnia z początku XX w. Jest to przykład budownictwa przemysłowego z początku minionego wieku. Obecnie znajduje się w rękach prywatnych i jest przekształcana w zajazd.

Huta w Ostrowcu Świętokrzyskim

W 1837 roku pleniopotent H. Łubieńskiego inż. Antoni Klimkiewicz rozpoczął budowę nowej huty żelaza, którą zlokalizowano nad kanałem biegnącym z Romanowa, urządzonym dla uspławnienia Kamienniej, w pobliży traktu pocztowego biegnącego z Ostrowca do Opatowa. Ogólny nadzór nad dzierżawionymi przez H. Łubieńskiego dobrami ostrowieckimi i budowaną w nich nową hutą żelaza sprawował mieszkający w Częstocicach Józef Morawski. Na potrzeby budowanej huty przy drodze z Kuźni do Częstocic, nad Kamienną zbudowano cegielnię. Osada powstała przy cegielni otrzymała nazwę Paulinów.

Wielki piec zbudowano nad kanałem biegnącym z Romanowa, który od Klimkiewiczowa, przechodził w stronę Ostrówka, skręcał na północny wschód i wpadał do Kamiennej. W 1845 roku wzdłuż drogi do Częstocic, zaczynającej się przy zbiegu traktów w Klimkiewiczowie stały zabudowania zajmowane przez personel, za którymi znajdowały się ogrody. Za ogrodami zlokalizowany był prostokątny staw huty o powierzchni 50 morgów. Jak dowiadujemy się z raportu naczelnika powiatu opatowskiego z końca 1843 roku ostrowieckie fabryki żelazne odczuwały dotkliwe braki zarówno surowców, jak i pracowników: "Ruch fabryk wstrzymany jedynie z powodu braku gotowizny zwłaszcza, że w dobrach tych robocizna od potrzeb gruntowych nie jest dostateczna do prowadzenia fabryk i na wszystko trzeba forszu." W II połowie lat 50-tych XIX wieku mimo, iż zdolność produkcyjna 2 wielkich pieców wynosiła rocznie 50.000 cenarów żelaza surowego, Bank Polski ograniczył ją do 30.000 cenarów.

W połowie lat 60-tych XIX wieku huta Klimkiewiczów posiadająca 2 wielkie piece z urządzeniami poruszanymi siłą wody przez 2 koła o mocy 40KM dawała rocznej produkcji 75.00 pudów żelaza surowego o wartości 45.000 rb. Zakład mieścił się w 17 zabudowaniach (12 murowanych, 5 drewnianych) i zatrudniał 42 pracowników (6 majstrów, 6 czeladników i 30 robotników), z czego 2 obcokrajowców. Huta podlegała naczelnikowi Zakładów Górniczych Banku Polskiego Foltańskiemu. Ruda pochodziła z własnych kopalni, której pozyskiwano rocznie 22.727 kibli hutniczych (każdy po 35 garncy; garniec rudy = 5,3 - 6kg). Cała produkcja kierowana była do dalszego przerobu do walcowni w Irenie (nad Sanną).

Podczas I wojny światowej zakład w Klimkiewiczowie mógł pochwalić się drugą co do wielkości produkcją w Królestwie Polskim. Rozwój zahamowały zniszczenia wojenne. Wycofujący się Rosjanie wysadzili wielkie piece oraz wywieźli wiele maszyn i urządzeń. Reszty dopełniła rabunkowa gospodarka Austriaków. Powojenny rozwój hucie zapewniły zamówienia na wagony kolejowe. Uruchomiono również produkcję na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Od 1924 r. Klimkiewiczów jest dzielnicą Ostrowca. Podczas II wojny zakład przejął koncern Herman Goering Werke, wywożąc na przełomie 1944/45 kilkaset wagonów materiałów i urządzeń. Po wojnie ostrowiecką hutę znacjonalizowano.

Od 1952 roku Hucie "Ostrowiec" nadano imię Marcelego Nowotki, a w latach 70 wybudowano nowy zakład metalurgiczny na północno-wschodnich obrzeżach miasta (Nowy Zakład), dziś Celsa Huta "Ostrowiec". W czasie największego zatrudnienia w hucie pracowało ponad 17 tys. osób. Stary Zakład został w latach 90-tych podzielony na spółki, z których większość ogłosiła upadłość.

Fabryka Papieru w Bodzechowie

Bodzechów to wieś w powiecie ostrowieckim. Jest siedzibą gminy Bodzechów. Dobra bodzechowskie nabył na licytacji w roku 1848 (kontrakt potwierdzono rok później) długoletni dzierżawca (od 1827 r.) dóbr Małachowskich Ignacy Kotkowski, który zrzekł się w 1854 r. całości majątku na rzecz synów Marcelego, Franciszka, Józefa oraz Seweryna. Do końca XIX wieku dobra bodzechowskie zarządzane były przez rodzinną "spółdzielnię" Kotkowskich. W jego skład wchodziły rozległe dobra ziemskie, lasy oraz wybudowana przez Ignacego Kotkowskiego Fabryka Żelaza. W 1898 r., do momentu przejęcia zakładu produkcyjnego za niespłacone długi przez Towarzystwo Akcyjne Fabryk Żelaznych "Bodzechów", dobra bodzechowskie należały do 14 wnuków i 2 prawnuków Ignacego Kotkowskiego. W 1910 r. majątek został wyprzedany, a w posiadanie poszczególnych części weszli Stanisław Kotkowski, Edward Jankowski oraz okoliczni włościanie.

Miejscowość od roku 1860 jest siedzibą gminy. W końcu XIX w właściciele Bodzechowa doprowadzili z Ostrowca kolejkę wąskotorową. W roku 1904 powołano Spółkę Gospodarczo-Rolną, a na fali strajków i żądań robotniczych w Bodzechowie powstały: Straż Ochotnicza Ogniowa (1905), Szkoła dla dzieci robotników (1905) oraz ochronka dla dzieci i biblioteka dla robotników. Produkcję w Fabryce Żelaza, która przeżywała problemy finansowe, wstrzymano przed 1913 r. W pierwszym roku wojny do Bodzechowa ze względów strategicznych doprowadzono kolej szerokotorową. W międzywojniu właściciele bodzechowskich zakładów ograniczali produkcję narzędzi i części z żelaza na rzecz wyrobów papierniczych, a inicjatywa wybudowania Fabryki Portland-Cementu nie wyszła poza fazę wmurowania (8 lipca 1939 r.) kamienia węgielnego. Egzystowały natomiast młyny. Po wojnie majątek ziemski został rozparcelowany (z części utworzono PGR), a fabrykę, mimo starań właściciela Edwarda Jankowskiego, znacjonalizowano. W sąsiedztwie uruchomiono pracującą na potrzeby ostrowieckiej huty modelarnię. Wytwarzająca opakowania oraz pochłaniacze do odkurzaczy Fabryka Papieru w Bodzechowie funkcjonowała do 1983 r.

Pomimo iż przez lata funkcjonowały tu kopalnie, kuźnice, huta z wielkim piecem, walcownia to jedynym starym obiektem przemysłowy, który przetrwał do naszych czasów, są budynki fabryki papieru. Obecnie znajdują się one w rękach prywatnych, zakład wytwarza sklejkę. Najstarsze na terenie obiektu są: komin z 1880 roku oraz budynki z 1890.

Walcownia w Nietulisku Dużym

Nietulisko leży w województwie Świętokrzyskim w powiecie ostrowieckim. Jest położone między Starachowicami i Ostrowcem Świętokrzyskim. Przez Nietulisko płyną dwie rzeki Kamienna i Świślina. Nietulisko jest podzielone na dwie części Nietulisko Duże i Nietulisko Małe. Kiedyś istniała nazwa Nietulisko Fabryczne, na którym mieściła się walcownia żelaza zbudowana z inicjatywy ks. Stanisława Staszica w latach 1824 - 1846 w okresie wczesnego kapitalizmu jako ogniwo wielkiego kombinatu przemysłowego rzeki Kamiennej zaczynającego się zaporą pod Brodami. Projekt monumentalnej budowli opracował Fr. Lempe, wykonawcami byli chłopi pańszczyźniani ekonomii rządowej Starachowicko - Brockiej, robotnicy, najemnicy i mechanicy z Białogona. Przy zakładach było osiedle robotnicze. Zakłady po uruchomieniu miały 4 walcownie między innymi do produkcji blachy oraz tokarnie. Pierwotna produkcja roczna wynosiła 1600 t w 1896 r. Koła wodne zastąpiono turbinami o mocy 280KM podnosząc produkcję do 10 tysięcy ton w roku 1905. Zachowały się mury budynków produkcyjnych z arkadowymi sklepieniami, urządzenia wodne z przepustami oraz most. Pozostałości dawnej walcowni, ostatniego ogniwa wielkiego kombinatu metalurgicznego nad rzeką Kamienną należą do najcenniejszych zabytków Staropolskiego Okręgu Przemysłowego.

Staropolski Okręg Przemysłowy stanowił ciąg zakładów rozlokowanych wzdłuż Kamiennej według planów księdza Stanisława Staszica. W skład tego ciągu wchodziły Starachowice z zespołem wielkiego pieca. Pudlingarnie czyli zakłady przerabiające surówkę na żelazo kowalne zlokalizowane w Michałowie i Brodach. W części Nietuliska Dużego, nazywanej Nietuliskiem Fabrycznym, zbudowano zakład walcowni profili drobnych i blach grubych. Na początku XIX w. była to największa na ziemiach Królestwa Polskiego walcownia, w której produkowano żelazo.

W roku 1816 w Królestwie Polskim nastąpiła rozbudowa fabryk żelaznych Do roku 1833 wykonano szereg robót na rzece Kamiennej w celu uczynienia jej rzeką spławną. Prace zlecił książę Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki. Po upadku powstania listopadowego porzucono zamiar przygotowania rzeki Kamiennej do spływu towarów do Wisły. Majątek fabryczny przejął wówczas Bank Polski. Wtedy też fabryka zaczęła się rozwijać. Na wystawie w Paryżu w 1846 r. otrzymała nagrodę. W roku 1846 przy zbiegu rzek Kamiennej i Świśliny została ukończona budowa walcowni sztabowej. Wodę do fabryki doprowadzała sieć kanałów. Napędzała ona 2 koła wodne o sile 60 koni mechanicznych każde. Napęd przenoszony był na 40 par walców, nożyce i tokarnię. Zakład w Nietulisku zatrudniał około 150 robotników i w najlepszych latach produkował ponad 5 tys. ton wyrobów żelaznych. Po śmierci księcia Druckiego-Lubeckiego władze rosyjskie utrudniały dalszy rozwój fabryki. Ostatecznie powódź w roku 1903 zniszczyła zakłady fabryczne w Nietulisku.

Najciekawszym obiektem do zwiedzania są monumentalne ruiny budynku walcowni. Zachowały się fragmenty ścian z arkadami przyziemia i kolistymi otworami nad nimi. Walcownia posiadała dwa ciągi walcarek, nożyce do cięcia blach, tokarnię i piece grzewcze. Szczególną wartość posiada kompletnie zachowany historyczny układ wodny z ciekawym rozplanowaniem zasilania zbiornika oraz nigdzie indziej niespotykanym rozwiązaniem w postaci przewału bocznego i najlepiej zachowane odcinki kanału żeglugowo-spławnego. Układ wodny zakładu zachował się w dobrym stanie. Ma on formę dwóch podziemnych przepustów zakończonych mostem drogowym, zbudowanym z piaskowcowych ciosów. Od strony odkrytego kanału wmurowana jest tablica z napisem: "R.P. 1846. Ukończony Zakład Walcowni. Karol Knake Budowniczy". Obniżenie koryta rzek Świśliny i Kamiennej spowodowało, że zarówno staw zasilający zakład jak i cały układ wodny pozostają suche. Woda zachowała się jedynie w kanale, którym niegdyś była odprowadzana do Świśliny.

Obiekty wchodzące w skład zakładu wyróżniała staranna architektura o klasycyzujących formach. Przykładem może być jaz na Wiślinie, którego filary ozdobione są doryckimi kolumnami.

Zwiedzanie obiektu ułatwia wytyczona wokół zabytkowych ruin ścieżka dydaktyczna z oznakowanymi i opisanymi punktami w terenie (niestety częściowo uszkodzone).

Wiatrak w Szwarszowicach

Szwarszowice to wieś w Polsce położona w województwie świętokrzyskim, w powiecie ostrowieckim, w gminie Bodzechów. W dokumentach z XV wieku występuje jako Szwarzischowycze, w 1578 Szwarziszowicze, w XIX wieku jako Swarszowice. Wieś kilkukrotnie zmieniała swoją parafię. W XV wieku należała do parafii Mychów, w 1578 do Mominy, w 1827 do Szewny, w późniejszym okresie ponownie do Mychowa. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie kieleckim.

Na terenie wsi znajduje się wiatrak z kamienia typu holenderskiego z lat 1880-1885. Ewenementem jest podstawa w kształcie koła, bardzo rzadko spotykana w tego typu budowlach. Wewnątrz znajdują się: autentyczne wyposażenie oraz ludowe narzędzia do obróbki zboża i kaszy. Zabytek ten należy do Muzeum Wsi Kieleckiej, natomiast klucze do budowli znajdują się w gospodarstwie sąsiadującym z wiatrakiem.

Okolice to pięknie położone wąwozy szwarszowickie, z zachowanymi śladami starożytnych dymarek

O nas

Jesteśmy uczniami klasy trzeciej o profilu matematyczno-fizycznym Liceum Ogólnokształcącego Nr II w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jednak nasze zainteresowania nie ograniczają się do przedmiotów ścisłych, o czym świadczy ta praca. Każdy z nas miał inne zadania i razem stworzyliśmy zgrany zespół.

Michał Feret - odpowiedzialny był z teksty o zabytkach oraz fotografie.

Maciej Szumielewicz - cała część informatyczna projektu znajdowała się w jego rękach.

Grzegorz Żaczek - odpowiedzialny za fotografie oraz wszystkie elementy graficzne projektu.

Ilona Suska - wyszukiwała informacje oraz pisała teksty na temat zabytków, a także była kierowcą zespołu.

Wszystkie fotografie, które zostały użyte w projekcie są naszego autorstwa. Jedynym wyjątkiem jest wiatrak w Szwarszowicach (zdjęcie pochodzi z Wikipedii), gdzie z przyczyn technicznych, a także zdrowotnych nie udało nam się pojechać. Mała ilość zdjęć dotyczących Fabryki Porcelany jest uwarunkowana zakazem publikacji zdjęć wykonywanych na terenie tego obiektu.

1.OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI monografia historyczna miasta, autor zbiorowy, Ostrowiec Św. 1997.

2.Klimkiewiczów w moich wspomnieniach, W.Włostowski, Ostrowiec Św. 1993.

3.Tygodnik "Wiadomości Świętokrzyskie".

4. Strony internetowe:

http://www.ostrowiec-sw.pl/

http://www.ostrowiec-turystyka.pl/

http://www.tos.pl/

http://www.wiadomosci.o-c.pl/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Powiat_ostrowiecki

Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : poradnikdoplemion, psychologwro, malowanie-krakow, emibofoje0, pg31
Dziel sie multimediami na Patrz.pl